Z Maryją niosąc Słowo

Najświętsza Maryja Panna pod Krzyżem Pana

W miarę jak okres Wielkiego Postu posuwa się naprzód, przypominając drogę Jezusa do świętego miasta Jeruzalem, miejsca Jego ofiary, coraz częstszą staje się kontemplacja misterium Męki Chrystusowej. Dlatego też ożywa w sercu wiernych pamięć o współcierpieniu Najświętszej Maryi Panny.

Podany tutaj formularz, z wyjątkiem prefacji, pochodzi z Mszy własnych Zakonu Braci Serwitów Najświętszej Maryi Panny (Kuria Generalna OSM, Rzym 1972, s. 24-27).

Teksty mszalne przedstawiają mękę Chrystusa, która „w tajemniczy sposób dopełnia się w członkach Jego mistycznego Ciała, dręczonych niezliczonymi cierpieniami” (Ko). Dlatego w tej Mszy trafnie użyte są słowa Apostoła: „W moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” (Ant Kom, Kol 1,24).

Obok krzyża stanęła święta Maryja, „Królowa nieba i Pani świata” (Śp Ew; por. Ant wej. Ew, J 19,25-27), „bolejąca” (Ko; Śp Ew), a zarazem „nieustraszona” i „wierna” (Pf) pełniąc rozliczne zadania zbawcze i „wypełniając starodawne proroctwa” (Pf). U boku bowiem Syna umierającego na krzyżu Najświętsza Panna była:

• pomocnicą odkupienia (por. Nd), „Matką współcierpiącą”, złączoną z ofiarą Syna. Najwyższego Kapłana (por. PK);

• nową Ewą, na której spełniło się proroctwo o zbawczej roli „Niewiasty” (por. Rdz 3,15; J 19,26; Ap 12,1): jak pierwsza niewiasta przyczyniła się „do śmierci”, tak druga

• Maryja – przyczyniła się „do życia” (por. Pf, KK 56);

• Matką Syjonu, którą pozdrawiają wszystkie narody, mówiąc: „Wszystkie moje źródła są w tobie” (Ps 87[86], 7), albowiem z miłością przygarnęła „rozproszonych ludzi, zgromadzonych w jedno przez śmierć Chrystusa” (Pf, por. J 11,52);

• wzorem Kościoła, który „wpatrzony w nieustraszoną Dziewicę, dochowuje nienaruszonej wiary danej Oblubieńcowi” (Pf, por. KK 64).

 

Za Redemptoris Mater:

23. (…) istnieje inny jeszcze zapis tej samej Ewangelii, który owo Maryjne macierzyństwo w zbawczej ekonomii łaski potwierdza w momencie szczytowym, to znaczy wówczas, gdy spełnia się ofiara krzyżowa Chrystusa, Jego paschalna tajemnica. Zapis Janowy jest zwięzły: „obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 25-27).

Niewątpliwie trzeba widzieć w tym wydarzeniu wyraz szczególnej troski Syna o Matkę, którą pozostawiał w tak wielkiej boleści. Jednakże o znaczeniu tej troski Chrystusowy „testament z Krzyża” mówi więcej. Jezus uwydatnia nową więź pomiędzy „Matką” a „Synem”. Ta więź zostaje uroczyście potwierdzona w całej swojej prawdzie i rzeczywistości. Można powiedzieć, że — o ile uprzednio macierzyństwo Maryi względem ludzi było już zarysowane — w tej chwili zostaje ono wyraźnie określone i ustanowione: wyłania się zaś z całej dojrzałości paschalnej Tajemnicy Odkupiciela. Matka Chrystusa, znajdując się w bezpośrednim zasięgu tej tajemnicy, która ogarnia człowieka — każdego i wszystkich — zostaje dana człowiekowi każdemu i wszystkim — jako Matka. Tym człowiekiem u stóp Krzyża jest Jan, „uczeń umiłowany”. Jednakże nie tylko on jeden. Zgodnie z Tradycją Sobór nie waha się nazywać Maryi Matką Chrystusa i Matką ludzi: jest Ona bowiem „złączona z wszystkimi ludźmi (…) pochodzeniem z rodu Adama, a co więcej, jest «zgoła matką członków (Chrystusowych; …) ponieważ miłością swoją współdziałała, aby wierni rodzili się w Kościele»”.

Tak więc, to „nowe macierzyństwo Maryi”, zrodzone przez wiarę, jest owocem „nowej” miłości, która ostatecznie dojrzała w Niej u stóp Krzyża, poprzez uczestnictwo w odkupieńczej miłości Syna.

24. Znajdujemy się zarazem w samym centrum urzeczywistniania obietnicy zawartej w protoewangelii: „potomstwo niewiasty zmiażdży głowę węża” (por. Rdz 3, 15). Jezus Chrystus bowiem swą odkupieńczą śmiercią zwycięża zło grzechu i śmierci u samego korzenia. Jest rzeczą znamienną, iż zwracając się do Matki z wysokości Krzyża nazywa Ją „niewiastą” i mówi do Niej: „Niewiasto, oto syn Twój”. Podobnie zresztą odezwał się i w Kanie Galilejskiej (por. J 2, 4). Jakże wątpić, że zwłaszcza teraz — na Golgocie — zwrot ten sięga głębiej w tajemnicę Maryi i dotyka Jej szczególnego „miejsca” w całej ekonomii zbawienia? Uczy Sobór: „Wraz z Nią, wzniosłą Córą Syjonu, po długim oczekiwaniu spełnienia obietnicy, przychodzi pełnia czasu i nastaje nowa ekonomia zbawienia, kiedy to Syn Boży przyjął z Niej naturę ludzką, aby przez tajemnicę ciała swego uwolnić człowieka od grzechu”.

Słowa wypowiedziane z wysokości Krzyża mówią o tym, że macierzyństwo Matki Chrystusa znajduje swoją „nową” kontynuację w Kościele i przez Kościół, jakby symbolicznie obecny i reprezentowany przez Jana. W ten sposób Ta, która jako „łaski pełna” została wprowadzona w tajemnicę Chrystusa, by być Jego Matką, czyli Świętą Bożą Rodzicielką, przez Kościół pozostaje w tej tajemnicy jako owa „niewiasta”, na którą wskazuje Księga Rodzaju (3, 15) u początku, Apokalipsa zaś u kresu dziejów zbawienia (12, 1). Zgodnie z odwiecznym planem Opatrzności, macierzyństwo Boże Maryi ma udzielić się Kościołowi, jak na to wskazują wypowiedzi Tradycji, dla których macierzyństwo Maryi w odniesieniu do Kościoła jest odbiciem i przedłużeniem Jej macierzyństwa w odniesieniu do Syna Bożego. (…)

Data

25 Mar 2019

Czas

19:00

Lokalizacja

Dom wspólnoty
Żory Mickiewicza 11
Close Menu